Wspólnota Chrześcijańska Metanoia Strona Główna Wspólnota Chrześcijańska Metanoia  
  Forum Wspólnoty Chrześcijańskiej Metanoia-Eucharystyczny Płomień      FAQ      Szukaj      Użytkownicy      Download      Album      Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Krzysiek Korniak- świadectwo
Autor Wiadomość
Koras 
Moderator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 3366
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 44
HP: 591/6573
 9%
MP: 3138/3138
 100%
EXP: 179/204
 87%
Wysłany: 2008-07-08, 15:12   Krzysiek Korniak- świadectwo

Pochodzę z normalnego domu, w którym wszystko z wierzchu wyglądało poprawnie, a w rzeczywistości ludzie byli skłóceni i wyobcowani. Byłem jedynakiem, miałem więc sporo swobody. Jako dziecko lubiłem podwórkowe przygody, odkrywanie nieznanego, pamiętam też, że ciągle byłem w kimś nieszczęśliwie zakochany; szukałem ideału. Pod koniec podstawówki dziecięcy świat przestał wystarczać i zacząłem zadawać podstawowe egzystencjalne pytania. To zrodziło bunt przeciwko zakłamaniu otoczenia, zacząłem podważać też istnienie Boga. Zapuściłem włosy, identyfikowałem się z subkulturą metalowców. Czułem się dobrze – zakazane owoce były na wyciągnięcie ręki. Czułem się fajny, akceptowany w grupie; mój bunt im bardziej wyraźny – był tym bardziej zauważany. Jednocześnie też uzależniłem się od pornografii, gier komputerowych i gier RPG (to takie gry, gdzie godzinami odgrywasz role postaci w wymyślonych światach). Ta rzeczywistość zaczęła mnie pociągać o wiele bardziej niż świat realny. W grach, zamiast być szarym ludkiem – byłem dzikim wojownikiem dokonującym wielkich czynów. Rosło we mnie poczucie, że świat rzeczywisty jest nudny i beznadziejny. Z czasem wszedłem w okultyzm, potrzebowałem być wyrazisty. Po skończonym liceum poszedłem na studia daleko od domu; tam miałem wolność całkowitą, ale imprezy już nie cieszyły, ludzie wydawali się szarzy. Moim celem w życiu stawały się całe doby spędzane przed grą Counter Strike, albo realizacje kolejnych fantazji seksualnych, które dawały chwilowe zaspokojenie, a potem przychodził jeszcze większy głód. Pogodziłem się z tym, że życie nie jest niezwykłe i polega tylko na zaspokajaniu kolejnych potrzeb, że nie ma dla mnie idealnej kobiety, że nie ma w życiu do zrobienia nic ważnego, żadnego ważnego celu czy sensu.
Myśl o tym odbierała mi chęć do czegokolwiek. Głęboko bardzo chciałem żeby było inaczej.

W czasie studiów (koło 2003 r.) będąc na ognisku w Kolembrodach - na wsi u Daniela - znajomego mojej ówczesnej dziewczyny, usłyszałem od Niego, że Bóg jest i mnie kocha mimo całego mojego syfu i że ma dla mnie plan – naprawdę wartościowe i ważne życie. Jedyne co muszę zrobić to oddać je Jemu. Pamiętam, że byłem trochę pijany, ale pomyślałem, że jest mi już naprawdę wszystko jedno i powiedziałem coś na kształt: - „Jezusie – jeśli naprawdę jesteś, to weź moje życie i je zmień”. Po tym nic szczególnego się nie stało i nic się nie zmieniło. Wyjechałem z Kolembrod i znowu przyszła szarość, sex, alkohol. Coś jednak jakby się ruszyło. Gdzieś głęboko zadawałem sobie pytanie: „A co, jeśli rzeczywiście Bóg jest i Cię Kocha” ?
Po jakimś czasie, po kolejnej imprezie, na której zdradzałem moją ówczesną dziewczynę i znowu czułem się jak szmata - był świt, wracałem do domu i miałem już siebie dosyć. Pomyślałem, że nie chcę już tak, nie dam rady, że może rzeczywiście ten Bóg może to zmienić ? Klęknąłem na chodniku (akurat obok kościoła), na plecach czułem wzrok ludzi z przejeżdżającego samochodu. Słyszę w głowie: „Wstań - nie rób scen – Wstań !! ”. To taki moment decyzji, że jest Ci wszystko jedno i jak jakiś czubek mówię: „Boże! - weź to życie i zmień! Weź, bo już sam nic nie mogę, mam tego dosyć! Sam nie dam rady”. Samochód przejechał, a ja wstałem z ziemi. Gdy wlokłem się do ławki przed tym kościołem płakałem już jak dziecko. Ze szczęścia. Wtedy, po raz pierwszy w życiu opadły wszystkie moje maski. Wtedy po raz pierwszy w życiu doświadczyłem obecności Boga. Od tamtej chwili już wiem, że On Jest. Święty, Bliski, Potężny, Kochający, i już nic nigdy nie jest takie samo.
Moje życie zaczęło się powoli, bardzo konkretnie zmieniać.

Poraz pierwszy od bardzo dawna poczułem się akceptowany, unikatowy, ważny i na właściwym miejscu - taki jaki jestem. Zobaczyłem, że moje życie ma kluczowe znaczenie w bardzo wielkim dziele.
Mija już 6 lat i od tamtego czasu zacząłem widzieć jasno czego tak naprawdę pragnę. Zacząłem stawać się mężczyzną pełnym, niewzruszonym, kochającym, ostoją, walczącym, zdecydowanym, biorącym odpowiedzialność, mężem, ojcem; Po prostu sobą takim, jakim tak naprawdę zawsze chciałem być.
Bóg w realny sposób zaczął odpowiadać na moją modlitwę, albo słowem albo wydarzeniami; Dzięki Jego prowadzeniu odkryłem kobietę - taką, o jakiej kiedyś tylko marzyłem i pojąłem ją za żonę; Dane mi było zostać ojcem trójki rozkrzyczanych dzieci i uczynił mnie głową i fundamentem rodziny, co kiedyś w ogóle wydawało mi się klęską i końcem życia.
Moje życie stało się przygodą, czasami niebezpieczną. Dzięki Niemu mam pracę, dzięki której mamy środki na utrzymanie, własny dom, a niedawno założyłem firmę; mamy co jeść i gdzie mieszkać i nie muszę bać się, kraść ani oszukiwać. Dał mi ludzi - wspólnotę, którzy uczą się tak jak ja iść za Bogiem; wobec których i dzięki którym uczę się nie nosić masek. Moje relacje z bliskimi, rodziną stały się dojrzałe i szczere; Bóg uczy mnie patrzeć na nich jak na dzieci, takie jak ja. Moje życie stało się proste i wartościowe.
Dzisiaj, mieszkam z rodziną w Sosnowcu, gdzie jest moja wspólnota i podążając za Jezusem uczę się być dla ewangelii dzikim wojownikiem, takim, jakim zawsze chciałem być.

==
tu w wersji video:
http://vod.tvp.pl/audycje...bieniu/19449306
_________________
On moje serce zaprawia do walki,
moje palce do wojny ..
(Ps 144:1)

http://www.metanoia.priv.pl/viewtopic.php?t=58
Ostatnio zmieniony przez Koras 2015-05-04, 03:10, w całości zmieniany 43 razy  
 
 
     
Koras 
Moderator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 3366
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 44
HP: 591/6573
 9%
MP: 3138/3138
 100%
EXP: 179/204
 87%
Wysłany: 2008-07-08, 16:12   uzupełnienie

<2010 03 10> to świadectwo jest już edytowane parę razy, nareszcie jest wersja krótsza.
_________________
On moje serce zaprawia do walki,
moje palce do wojny ..
(Ps 144:1)

http://www.metanoia.priv.pl/viewtopic.php?t=58
Ostatnio zmieniony przez Koras 2010-03-10, 03:30, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
Marta 
zerejestrowany


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 9
Skąd: Biała Podlaska
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 8/9
 88%
Wysłany: 2008-07-08, 22:40   

Twoje świadectwo dotyka serca i za to chwała Panu:) Pozdrawiam serdecznie:)
_________________
Bo góry mogą ustapić i pagórki się zachwiać ale miłośc moja, miłośc moja nigdy nie odstapi od Ciebie mówi Pan.
 
 
     
Ula 
Moderator



Wiek: 37
Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 796
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 30/73
 41%
Wysłany: 2008-07-09, 00:00   

Hej wikingu - w zasadzie nie słyszałam wcześniej twojego kompletnego świadectwa - dzięki, że mogłam je przeczytać, bardzo budujące :tak:

a tak by the way, fajnym językiem napisane, ja tam lubię takie poetyckie, dynamiczne teksty :) Przypomniałeś mi głównego bohatera "Zranionego Pasterza" tą formą :)
_________________
"Wierzę w chrześcijaństwo tak, jak w słońce: nie tylko dlatego, że je widzę, lecz także dlatego, że dzięki niemu widzę wszystko pozostałe." C.S Lewis

"Narzekałem, że nie mam butów, dopóki nie spotkałem człowieka, który nie miał stóp" J.M. Barrie
 
 
     
Koras 
Moderator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 3366
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 44
HP: 591/6573
 9%
MP: 3138/3138
 100%
EXP: 179/204
 87%
Wysłany: 2008-07-09, 11:37   

hej,
:) nie czytałem zranionego pasterza - samo tak jakoś mi wyszło.
Tzn. nie samo - siadłem kiedyś i Daniel mówił, że ważne żeby napisać jak to było i jak zacząłem pisać to nie mogłem skończyć. Nie podobało mi się to.

Wkurzyłem się, zaczałęm modlić, żeby było konkret i krótkie - i napisałem od nowa, wyszło chyba raczej krótkie.
;)

edit:
teraz już nie jest krótkie :P
_________________
On moje serce zaprawia do walki,
moje palce do wojny ..
(Ps 144:1)

http://www.metanoia.priv.pl/viewtopic.php?t=58
Ostatnio zmieniony przez Koras 2008-07-11, 01:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Ula 
Moderator



Wiek: 37
Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 796
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 30/73
 41%
Wysłany: 2008-07-09, 12:49   

Cytat:
:) nie czytałem zranionego pasterza


fajna książka, polecam!
_________________
"Wierzę w chrześcijaństwo tak, jak w słońce: nie tylko dlatego, że je widzę, lecz także dlatego, że dzięki niemu widzę wszystko pozostałe." C.S Lewis

"Narzekałem, że nie mam butów, dopóki nie spotkałem człowieka, który nie miał stóp" J.M. Barrie
 
 
     
Asia M. 
domownik



Wiek: 36
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 616
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 22
HP: 11/1106
 1%
MP: 528/528
 100%
EXP: 42/59
 71%
Wysłany: 2008-07-09, 23:04   

Chwała Panu za Twoje świadectwo, za Twoje nowe życie w nim, za Ciebie
_________________
"Wszechmogący Pan jest moją mocą.
Sprawia, że moje nogi są chyże jak nogi łań,
i pozwala mi kroczyć po wyżynach" Hab 3,19
 
 
     
Krzysiek 
Administrator


Wiek: 39
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 2174
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 38
HP: 217/4353
 5%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 26/153
 16%
Wysłany: 2008-07-10, 15:12   

Cytat:
Chwała Panu za Twoje świadectwo, za Twoje nowe życie w nim, za Ciebie


No fajnie, że sie podzieliłeś :) Fajnie się czyta to świadectwo ale jakbyś miał mówić w takim stylu to bym nic nie skapował :shock:

p.s. a co z resztą?? dawać swoje świadectwa w osobnych topicach! :aniolek:
_________________
modlitwa jest jak walka.. jeśli nie walczysz.. przestań też wyczekiwać zwycięstwa!!
 
 
     
Asia M. 
domownik



Wiek: 36
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 616
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 22
HP: 11/1106
 1%
MP: 528/528
 100%
EXP: 42/59
 71%
Wysłany: 2008-07-10, 19:12   

Ja swoje dopiero dzisiaj oddałam do korekty animatoreczce, mea coulpa :oops:
_________________
"Wszechmogący Pan jest moją mocą.
Sprawia, że moje nogi są chyże jak nogi łań,
i pozwala mi kroczyć po wyżynach" Hab 3,19
 
 
     
Koras 
Moderator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 3366
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 44
HP: 591/6573
 9%
MP: 3138/3138
 100%
EXP: 179/204
 87%
Wysłany: 2008-07-11, 00:41   

Krzysiek.D napisał/a:

No fajnie, że sie podzieliłeś :) Fajnie się czyta to świadectwo ale jakbyś miał mówić w takim stylu to bym nic nie skapował :shock:


"kocham tych, których karcę" rozumiem.. :P
to świadectwo pisałem dawno i mój animator go nie widział.
Jest już update powyżej - normalna, "nieliryczna" wersja. Próbowałem, żeby nie była długa, ale krótka nie jest.
Czekam na błogosławieństwo Daniela, ale publikuję już, bo chłop zarobiony jest, a dobrze, żeby ci co to czytają jednak coś skumali :)

Dzięki za wsparcie :)
_________________
On moje serce zaprawia do walki,
moje palce do wojny ..
(Ps 144:1)

http://www.metanoia.priv.pl/viewtopic.php?t=58
 
 
     
Krzysiek 
Administrator


Wiek: 39
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 2174
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 38
HP: 217/4353
 5%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 26/153
 16%
Wysłany: 2008-07-11, 00:53   

Cytat:
"kocham tych, których karcę" rozumiem.. :P
to świadectwo pisałem dawno i mój animator go nie widział.
Jest już update powyżej - normalna, "nieliryczna" wersja.


Krzychu bracie :) ja nic nie mam przeciwko tamtej wersji... lubię taki styl pisania ale do mówienia publicznie byłoby CI ciężko powiedzieć w tej poprzedniej wersji :)

edit:

przeczytałem i uważam że ta wersja jest dużo bardziej przejrzysta. bardzo mnie ruszyło :cry:
_________________
modlitwa jest jak walka.. jeśli nie walczysz.. przestań też wyczekiwać zwycięstwa!!
 
 
     
Koras 
Moderator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 3366
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 44
HP: 591/6573
 9%
MP: 3138/3138
 100%
EXP: 179/204
 87%
Wysłany: 2008-07-11, 00:57   

Spoko ziomek,

Dobrze mi zrobiła taka retrospekcja. Mam nadzieję że jest lepiej, przepraszam za wulgaryzmy, ale są moje :)
_________________
On moje serce zaprawia do walki,
moje palce do wojny ..
(Ps 144:1)

http://www.metanoia.priv.pl/viewtopic.php?t=58
 
 
     
Krzysiek 
Administrator


Wiek: 39
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 2174
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 38
HP: 217/4353
 5%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 26/153
 16%
Wysłany: 2008-07-11, 00:58   

tak jak pisałem wyżej:

Cytat:
przeczytałem i uważam że ta wersja jest dużo bardziej przejrzysta. bardzo mnie ruszyło :cry:
_________________
modlitwa jest jak walka.. jeśli nie walczysz.. przestań też wyczekiwać zwycięstwa!!
 
 
     
Koras 
Moderator



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 3366
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 44
HP: 591/6573
 9%
MP: 3138/3138
 100%
EXP: 179/204
 87%
Wysłany: 2008-07-11, 01:04   

ma się te teksty 8)
_________________
On moje serce zaprawia do walki,
moje palce do wojny ..
(Ps 144:1)

http://www.metanoia.priv.pl/viewtopic.php?t=58
 
 
     
Ula 
Moderator



Wiek: 37
Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 796
Skąd: Sosnowiec
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 30/73
 41%
Wysłany: 2008-07-11, 01:09   

Piękne świadectwo. Chwała Jezusowi
_________________
"Wierzę w chrześcijaństwo tak, jak w słońce: nie tylko dlatego, że je widzę, lecz także dlatego, że dzięki niemu widzę wszystko pozostałe." C.S Lewis

"Narzekałem, że nie mam butów, dopóki nie spotkałem człowieka, który nie miał stóp" J.M. Barrie
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14